Rdza

Miejsce dla rzeczy, z którymi nie potrafię się pogodzić. Błędy, słabości, żal i słowa, które powinny paść wcześniej. Nie po to, by się usprawiedliwiać.

To, co nie daje mi spać

Ewa, ja tak cholernie żałuję.


Nie wszystko

Wiem, że chciałbyś poznać całą prawdę. Ja również chciałbym ją znać. Ale nie wszystko, co pamiętam, wydarzyło się tak jak myślisz.


Pamiętam

Przez długi okres, wmawiałem sobie, że nie pamiętam. Najwyraźniej tak było mi łatwiej. Pamiętam tamten dzień. Pamiętam tamtą rozmowę. Pamiętam też to, co zrobiłem później. Nie pamiętam tylko, dlaczego pozwoliłem sobie zakończyć to wszystko w taki sposób. Po prostu nie jestem w stanie tego pojąć. Chciałbym móc powiedzieć, że nie miałem wyboru. Ale miałem. Miałem wybór.


Próbowałeś

Próbowałeś. Tylko nie wtedy, kiedy powinieneś. Było już za późno. 


Drugi raz

Po jakimś czasie, spróbowałem drugi raz. Tym razem nie odpowiedziała. Początkowo nie wiedziałem, co zrobić. Próbowałem kilka razy, lecz nic z tego nie wyszło. W pewnym momencie przestałem. Nie wiem, czy było to wywołane bezsilnością, zmęczeniem, czy po prostu poddaniem się. Do dzisiaj nie wiem, czy powinienem był próbować dalej.


Pamiętam inaczej

Pamiętam tę rozmowę inaczej. Ty również. Tylko jeszcze o tym nie wiesz.


Nie tak

Nie pamiętam tego w ten sposób. Dobrze pamiętam rozmowę. Pamiętam, czego się dowiedziałem. Pamiętam, jak nie umiałem przestać o tym myśleć przez kolejne dni i noce. Ale nie pamiętam, żeby był tam ktoś jeszcze. Nie przypominam sobie tego.


Byłem tam

Byłem tam, gdy z nią rozmawiałeś. Nie podczas ostatniego spotkania. Później. Pamiętam, co ci powiedziała. Pamiętam dokładnie, co mówiła. Pamiętam również to, co zrobiłeś później. Nie powiedziałeś o tym ani słowa. Nie wspomniałeś o tym ani razu.


Jeszcze raz

Nie wiem, co dzieje się z nią teraz. Po tym wszystkim próbowałem się z nią skontaktować. Nie od razu. Minęło trochę czasu, zanim w ogóle się na to zdecydowałem. Za pierwszym razem udało mi się z nią porozmawiać. Dowiedziałem się wtedy rzeczy, o których wcześniej nie miałem pojęcia. Nie wiedziałem, że znalazła się w takich problemach. Później próbowałem jeszcze raz. Tym razem bez skutku. Od tamtej pory nie wiem, co się z nią stało.


Nawet nie wiesz

Nawet nie wiesz, czy nadal żyje.


Później

Nie pamiętam zbyt wiele z tego dnia. Byłem wtedy poza domem. Pamiętam dobrze, że nie był to przyjemny dzień. Minął tak, jak setki innych dni. Było jednak tego dnia coś we mnie. To uczucie było na tyle silne, że nie byłem w stanie zachować pozorów, że czuję się dobrze. Było na tyle silne, że pamiętam je do dziś.


Wiesz dlaczego

Wiesz, dlaczego nie powiedziałeś. Pokonał cię zwykły strach. Bałeś się, że ktoś zapyta, co było później.


Nie powiedziałem wszystkiego

Nie miałem pojęcia, czy o tym napisać. Zastanawiałem się nad tym. Zdaję się, że od początku nie powiedziałem wszystkiego. Są elementy, które pomijałem. Nie pamiętałem ich dokładnie. Inne dlatego, że nie chciałem do nich wracać. Może jedno i drugie jest prawdą. Gdy zacząłem to wszystko zapisywać, chciałem po prostu zachować to, co pamiętam. Teraz coraz częściej zastanawiam się, czy zapisałem to tak jak rzeczywiście wyglądało. Najgorsze jest to, że im dłużej o, tym myślę, tym więcej rzeczy zaczyna do siebie pasować. I chyba właśnie tego najbardziej się boję.


Pamiętam

Tylko nie tak, jak chciałbyś. Nie tak, jak ci się wydaje.


Widziałem

Widziałem, co stało się z tobą po tym dniu. Widziałem, co czujesz oraz jak czujesz. Jednak tylko ty opowiedziałeś swoją część. Nie tylko ty poczułeś tego konsekwencje.


Niektóre rzeczy

Są rzeczy, o których potrafię nie myśleć przez długi czas, po czym nagle wracają bez żadnego powodu. Czasami wystarczy jedno miejsce, zapach, dźwięk albo zwykłe zdanie usłyszane przez przypadek. Czasami zastanawiam się, czy naprawdę można zapomnieć o czymś, co kiedyś było dla nas ważne. Wydaje mi się, że nie. Można tylko nauczyć się nie wracać do tego myślami. Przez pewien czas wydawało mi się, że właśnie to zrobiłem. Czułem, że zostawiłem pewne rzeczy za sobą i mogę po prostu żyć dalej. Teraz nie jestem już tego taki pewien. Może niektóre rzeczy nigdy tak naprawdę nie odchodzą.


Nie jutro

Nie masz już tyle czasu, ile myślisz.


Jutro

Boję się tego, co będzie jutro. Mam wrażenie, że stanie się coś złego. Niezależnie, czy będę to ja, czy ktoś z moich bliskich, strach jest taki sam. To mocno niekomfortowe i niewygodne uczucie. Jedną z najgorszych rzeczy w tym wszystkim jest to, że nie mogę nic tym zrobić. Nic nie działa antystresowo w tej sytuacji. Muszę po prostu przez to przejść. Nawet każdego dnia. To skomplikowany dla mnie temat, niełatwo mi o nim mówić. Byłbym naiwny, gdybym wierzył, że da się to jakoś naprawić. Życie niestety ma w sobie elementy zaskoczenia.


Wpis

Jestem zmęczony. Nie wiem nawet, co powiedzieć. Sam wpis powinien wystarczyć. Dzieje się wiele w mojej głowie. Myśli kumulują się i nie dają mi odetchnąć. Już wolę się poddać. Każdy rodzaj buntu, to dodatkowo stracona energia.


Skąd?

Dawno nie myślałem o Ewie. Sam nie wiem, skąd te myśli się biorą. Dlaczego one teraz się pojawiają?


Pamiętasz ten dzień?

Nie ma potrzeby, aby cokolwiek przypominać. Pamiętam wystarczająco dużo.


Zazdrość

Mam skłonność do zazdroszczenia innym. Kiedyś nie patrzyłem na nich pod względem tego, że na niektóre rzeczy trzeba zapracować samemu. Bolało mnie to, ponieważ często sam wkładałem dużo pracy, czasu oraz siebie, aby osiągnąć cel. Niestety, nie dochodziło do skutku. Powodowało to we mnie napady agresji, niezrozumienia oraz zazdrości.


Dobrze wiesz

Dobrze wiesz dlaczego.


Fragment

Od kilku dni wraca do mnie pewne wspomnienie. Nie wiem dlaczego akurat teraz. To bardzo specyficzne uczucie.


Lipcowy wieczór

Lipcowy wieczór. Ostatnia rozmowa. O niczym nie wiedziała.


Wina

Czuję się często winny. Nie wiem, czy moje czyny zaliczają się do normy. Czym jest norma? Tego nie da się w żaden sposób porównać. A jednak, nie daje mi to spokoju.


Wiem

Nie musisz odpowiadać. Wiem, że pamiętasz.


Nie mam sił

Czuję się znowu niezrozumiany. Gdybym tylko wiedział, jak to naprawić. Robię tyle, ile mogę. Czuję, że się powtarzam, jednak to właśnie ten problem stanowi najtrwalszy i zarazem najtrudniejszy do eliminacji element.


Sam

Nie byłeś tam sam.


Myśl

Czasami przychodzi mi do głowy pewna myśl. Co, jeśli jestem zbyt miękki? Moje sumienie nie dałoby rady przepuścić czegoś, co krzyżowałoby się z moimi wartościami. Wydaje mi się, że to wada. Często miesza się z tym naiwność i zbyt miękkie serce. Może to sprawić, że moja podatność na manipulację znacząco urośnie.


Pamiętasz

Niczego nie zapomniałeś. Po prostu nie chcesz sobie przypomnieć.


Poza domem

Nie lubię być daleko od domu. Czuję się wtedy nieswojo i niekomfortowo. Żadne miejsce nie daje mi tyle spokoju i równowagi jak własne cztery ściany. Jeśli mam możliwość, aby zadbać o swoje zdrowie, po prostu to wybieram.


Kim jestem?

Nie czuję się najlepiej, gdy ludzie dookoła mówią na mój temat. Często mam wrażenie, że niewiele o mnie wiedzą. Będąc szczerym, nie jestem pewien, czy sam o sobie wiele wiem.


Wiesz

Nie mówisz do końca prawdy. Wiesz coś więcej, a jednak to ukrywasz.


Zmiana

Dość regularnie zdarza mi się mieć myśli, które wprost mówią mi, że zostałem spisany na straty. Nie tak było. Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że sam z czasem zaczynam tak o sobie sądzić. Nie potrafię wytłumaczyć tego, co się dzieje. Po czasie to mija, lecz zawsze wraca.


Coś więcej

Bardzo męczą mnie wahania nastroju. Pracuję nad tym, robię to, co wskazane. Wszystko to jednak często zdaje się na marne. Nie wiem, co o tym myśleć. Wiem, że po części to normalne, ale skąd mam wiedzieć, czy nie jest to coś więcej?


Ideał

Dawno temu próbowałem zrobić z siebie człowieka idealnego. Po czasie doszedłem do wniosku, że to niemożliwe. W tym okresie nie miałem pojęcia, jaki jestem, a przede wszystkim, kim jestem. Nie ma idealnego klucza, który pasować będzie do wszystkich zamków. Każdy człowiek czasem zachowa się nieadekwatnie do sytuacji.


niespelnionemarzenia

Miejsce, które było od zawsze. Teraz po prostu zostało zapisane. Jest tutaj ktoś?


Wspomnienie

Mam wrażenie, jakby część bardzo ważnego dla mnie momentu w życiu była zamazana. Jakby ktoś wyjął z mojej głowy ten moment, to wspomnienie. Nie wiem, co się dzieje. Myśli również wydają się być nieoczywiste.


Odejście

Myśl o tym, że wszyscy prędzej czy później odejdą, bardzo mnie przeraża. To coś, co wręcz mnie paraliżuje. To coś, co w teorii jest oczywiste. A spytałeś, co u niej? Lecz dla mnie, bardzo dotkliwe.


Pewność

Nie zawsze jestem pewien, czy potrafię jednogłośnie zdecydować, co robić. Nikt nie jest zawsze pewny. Wydaje mi się, że to wszystko jest nieco bardziej skomplikowane, niż może się wydawać.


Wydarzenia

Od jakiegoś czasu coraz mocniej dochodzi do mnie, że wydarzenia, które pamiętamy, mogły wyglądać inaczej, niż wyglądały naprawdę. Czasem żyjemy w kłamstwie. Powody mogą być różne. Nie zmienia to faktu, że kiedy prawda w końcu wychodzi na jaw, uderza znacznie mocniej.


Sentyment

Moim jednym z problemów, jest zbyt szybkie przywiązywanie się. Niezależnie, czy chodzi o ludzi, miejsca lub przedmioty. Uważam to za wadę. To jedna z tych rzeczy, które nie dają mi spokoju i są bardzo uciążliwe. Nie pamiętam, kiedy to się zaczęło.


Etap

Miałem taki okres w życiu, w którym żyłem w istnym błędnym kole nienawiści do samego siebie. Wszystko to trwało około dwa lata. Nie mam pojęcia, jak udało mi się z tego wyjść. Nie dałeś jej dojść do słowa. Cieszę się, że udało mi się z tym jakoś skończyć. Pamiętam, jak ciężko mi wtedy było.


Rozmowa

Ostatnio wróciłem myślami do pewnej rozmowy z Ewą. Pamiętam, że chciała mi coś powiedzieć. Szkoda, że nie pamiętam już, co to było.


Tęsknota

Czuję, jakbym marnował swoje życie. Być może już o tym wspominałem, w końcu to moja codzienność. Czuję pustkę, brak sensu, brak planu na przyszłość. Mam tego dość. Szczerze.


Pomyłka

Pamiętam ten dzień. Dzień, który traktuję jak pomyłkę lub coś, co nigdy nie powinno się wydarzyć. Każdy czasem popełnia błędy. Dobrze wiedziałeś, co robisz. Błędy zdarzają się każdemu.


Stan

Czuję teraz tak wiele. Jest we mnie tak wiele emocji, tak wiele myśli. Nie dam rady dłużej. To wszystko jest tak silne, a ja wciąż tak słaby. W takich momentach czuję, że jeśli ten stan ma stać się codziennością. To już dawno przegrałem.


Ból

Czuję się często głupio. To coś w rodzaju przeczucia, że jestem nikim, że nie wiem nic. Tak, jakby każde moje słowo, każda myśl była nic niewarta. Boli. To mnie boli.


Wizja

Przeraża mnie wizja zostania niezrozumianym na zawsze. Nie wszystkie próby kończą się sukcesem. Niektóre kończą się szybką porażką. Jeszcze inne kończą się boleśnie, mimo że do końca pokładaliśmy w nie nadzieje.


Rdza

Miejsce dla rzeczy, z którymi nie potrafisz się pogodzić. Błędy, słabości, żal i słowa, które powinny paść wcześniej. Nie po to, by się usprawiedliwiać.


Moment

Pamiętam ten moment. Zdecydowałem się zakończyć coś, co dotykać mnie będzie prawdopodobnie na zawsze. Nie pamiętam szczegółów. To wszystko wydaje się być jak za mgłą.


Ciężar

Chciałbym powiedzieć tak wiele. Chciałbym zrzucić z siebie ten ciężar. Nigdy nie umiałem się za to zabrać. Zawsze miałem problem, aby zebrać się na opowiedzenie tego, co męczy moją głowę od lat. Nienawidzę tego uczucia. Jedyne, co wtedy zostaje, to poczucie bezsilności.


Złość

Złość, to coś okropnego. Gdy pojawia się we mnie, często nie jestem w stanie wytłumaczyć sobie tego, jaki jest jej cel oraz powód. Również tam byłem. To jedno z najprostszych narzędzi, do nieumyślnego zranienia innych.


Manipulacje

Łatwo mną manipulować. Często emocje robią to za innych. Nie wiem, co z tym zrobić. Stawiam się, próbuję. Często bez skutku. Nie chcę być kimś, kto będzie podatny na kłamstwa i manipulacje.


Pogarda

Nie lubię myśleć o tym, jak wiele osób, które poznałem, gardziły mną i moją osobą. Często ci ludzie mnie nie znali, lecz ich słowa mnie raniły. Czuję dyskomfort. Obawiam się, że nadal jestem uważany za kogoś, kim się gardzi. Bez żadnego powodu.


Izolacja

Pozostałem dziś w izolacji. Nie miałem siły, aby się otworzyć. Czuję się temu winny. Robię, co mogę, aby odbić się od przeszłości. Skutki tego są różne.


Decyzje

Mam problem z podejmowaniem decyzji. Często jest to niezależne od tego, ile mam czasu na dokonanie wyboru. Czasem dochodzi do tego presja. Wtedy czuję się tak, jakbym nie miał żadnej możliwości wyboru. Skłamałeś.


Dziękuję

Żałuję, że w przeszłości nie doceniałem pomocnych dłoni ludzi, którzy robili wiele, aby mi pomóc. Części z nich nie ma już obok mnie. Prawdopodobnie już nigdy ich nie spotkam. Gdybym miał możliwość, podziękowałbym im nad życie. Nie wiem, co teraz by ze mną było, gdyby nie oni. Dobrze wiem, że wielokrotnie zawiodłem. Nie chcę ponownie popełniać tych błędów.


Poranek

Kolejny poranek. Kolejny moment, w którym poczucie bezsensu uderza najmocniej. Z czasem stało się to częścią mnie. Częścią mojej rutyny. Kiedyś to uczucie nie dawało mi spokoju. Teraz, po prostu istnieje.


Dobranoc

Wygląda na to, że to kolejna chłodna noc, którą przyjdzie mi spędzić. Nie pamiętam, od czego to się zaczęło. Jestem jednak pewny , że prędko się to nie zmieni. Po jakimś czasie i tak zasnę w bezsilności. 


Nie wiem

Czasami czuję potrzebę, by się znieczulić. Ból związany z przeszłością przeszywa kości. Łzy same cisną się na oczy. Nie wiem, czy dam dalej radę.


Presja

To, co działo się w mojej głowie, wielokrotnie powodowało, że relacja dobiegała końca. Często słyszałem pytania „dlaczego?”, lecz sam nie znałem na nie odpowiedzi. Czułem olbrzymią presję i nacisk na to, aby to zakończyć. Nie wiem, czy było to przeczucie, że nie dam rady, czy był to strach, stres lub panika, które mogły mnie zatrzymać. Nie chciałem nikogo ranić, lecz gdybym nie zerwał tych relacji, presja by mnie zniszczyła, a druga osoba zostałaby zraniona dużo bardziej.


Lustro

Zawsze bałem się, że nikt nigdy mnie nie zrozumie. Nikt nigdy nie będzie w stanie zrozumieć tego, co czuję. Frustracja związana z brakiem zrozumienia samego siebie nie pomaga. Czasem mam wrażenie, że widząc się w lustrze patrzę na obcego człowieka.


Pasje

Miałem kilka pasji. Stanowiły one ważne elementy w moim życiu. Radość z ich realizowania została mi odebrana przez chorobę, a z czasem również przez zbyt wysokie ambicje oraz porównywanie się z innymi. Do dziś moją głowę odwiedzają myśli wprawiające mnie w wątpliwości i wystawiające mnie na próbę. Czuję się wtedy gorszy od innych, słabszy w każdym aspekcie. Czuję się tak, jakby wszystkie moje starania szły na nic. W końcu, po co się starać, skoro i tak zawsze będę gorszy.


Szanse

Czasem czuję, jakby coś mnie ominęło. Izolowanie się przez ostatnie lata sprawiało, że czułem, jakbym marnował swoje życie. Teraz próbuję wykorzystywać nowe szanse. To drobne kawałki czasu, które pokazują mi, jak wiele straciłem. Są jak podziwianie róży, która jednocześnie wbija głęboko swoje kolce.


Tożsamość

Gdy byłem młodszy, szukałem swojej tożsamości. Etap ten dzielił się na mniejsze części. Spora grupa osób z mojego otoczenia zupełnie tego nie rozumiała, mieszała mnie z błotem i nie darzyła szacunkiem. Nawet najmniejszym. Z czasem szukanie siebie wiązało się ze strachem przed opinią innych i poczuciem, że coś ze mną jest nie tak. Że to ja jestem problemem. Teraz już wiem, że są rzeczy, którymi po prostu nie można się dzielić z innymi. Mam nadzieję, że ci ludzie już nikogo nie krzywdzą.


Samoakceptacja

Mam problemy z akceptacją samego siebie. Nie umiem pojąć tego, jak to jest akceptować samego siebie. Motywacja do działania umiera po kilku pierwszych krokach. W głowie nieustannie zmagam się z myślami, które tylko krążą wokół moich porażek, błędów, kompleksów, myśli samokrytycznych i wszystkiego, co powoduję, że stoję w miejscu. W jednej chwili czuję się pewny i gotowy do działania. Kilka sekund później zastanawiam się, dlaczego nic nie idzie po mojej myśli, dlaczego w ogóle próbowałem, skoro nie ma skutków. Z takim stanem rzeczy zmagam się od dawna. Nie wiem, jak wytrzymywałem tysiące takich chwil, będąc młodszym człowiekiem.


Relacje

Przechodząc przez różne etapy w swoim życiu, napotykałem różnych ludzi oraz wchodziłem w różne relacje. Duża część tych relacji nie miała szans na stworzenie zdrowej więzi. Dorastanie, zmaganie się z depresją, próba zrozumienia tego, kim jestem. To wszystko zaburzało mój światopogląd, a co za tym idzie, nie dawało mi zbyt dużych szans na zbudowanie zdrowej i stabilnej relacji. Części z tych osób chciałbym podziękować oraz przeprosić. Nienawidziłem siebie, co rujnowało relacje, a tym samym raniło osoby, które się w nie angażowały. Wiem, że nasze drogi zostały już dawno zatarte, lecz przepraszam. Szczerze.


Przemijanie

Często myślę o czasie. To coś, co jednocześnie przyprawia mnie o łzy i dreszcze. Przeraża mnie to, jak szybko płynie, a ja nie mogę nic z tym zrobić. Dobrze wiem, że myślenie o tym, ile czasu straciłem, jak szybko przemija i co mogłem z nim zrobić, samo w sobie jest jego marnowaniem. Muszę przestać oglądać się za siebie. Inaczej zmarnuję kolejne lata.


Kolejna noc

Przede mną kolejna noc. Kolejny moment, w którym zastanawiam się głęboko nad sensem tego wszystkiego. Gdy zamykam oczy, moją głowę napełniają myśli. Co jeśli to był mój ostatni dzień?


Eksperyment

Jest ciężko. Czuję się tak, jakbym żył po to, aby cierpieć, a moje życie było tylko eksperymentem. Jednym z założeń byłoby sprawdzenie, ile jeszcze wytrzymam. To dobre pytanie.


Skazy

W wieku trzynastu lat zachorowałem na depresję. Do momentu diagnozy nie potrafiłem zrozumieć tego, co się ze mną działo. Marzyłem przez łzy o kimś, kto mógłby mnie przytulić, choć na chwilę. Codziennie zadawałem sobie wiele pytań. Na wiele z nich nadal nie znam odpowiedzi, mimo że minęły lata. Skazy pozostawione przez ten okres zostaną na zawsze. A chłopak myślący o zakończeniu tego wszystkiego nadal gdzieś we mnie jest.


Maski

Zakładałem maski innych ludzi. Żyłem wieloma twarzami. Wszystko po to, aby na kilka chwil poczuć się ważnym dla kogoś. Poczuć się kochanym. Presja i samotność brały górę. Był to najprostszy sposób na ucieczkę od samotności. Z czasem stał się to nawyk, który działał jak lek przeciwbólowy działający szybko, lecz krótko. Ci ludzie nie zasługiwali na życie w kłamstwie.


Pierwiastek

Najpierw żyłem bez świadomości i rozważań nad światem. Później zacząłem szukać prawdy, a co za tym idzie siebie. Kolejno z tym przyszło mi cierpieć, próbując pojąć, choć pierwiastek tego, co nazywamy codziennością. Nie mam pojęcia co teraz. Jeśli czas, to jedyne, co pewne, to postaram się go wykorzystać lepiej, niż robiłem to w przeszłości. Mam wrażenie, że nic tu nie ma sensu.


Bezsilność 

Boję się przyszłości. Boję się tego, w którą stronę pójdę. Boję się, że nie wytrzymam presji. Bardzo krzywdzi mnie myśl na temat czasu, który minął. W takich momentach czuję bezsilność.


Ścieżka

Nienawidziłem siebie. Nienawidziłem uczucia, które zadawało mi więcej pytań, niż ja znałem odpowiedzi. Z każdym nowym dniem traciłem nadzieję, że dowiem się czegokolwiek na temat mechanizmu, który prowadził mnie ścieżką pełną bólu, braku zrozumienia oraz chęci zniknięcia. Raz na zawsze.


Wieczory 

Wieczorami bywam przybity. Nie chodzi tylko o bycie samemu, i zostanie sam na sam ze swoimi myślami. W takie wieczory, do głowy przychodzi dużo. Zbyt dużo.


Ten jeden dzień

Kilka lat temu wpadłem w uzależnienie. Zniszczyło mnie to doszczętnie. Młody umysł nie był gotowy, aby nieść brzemię swojego błędu przez następne kilka lat. Konsekwencje ścigają mnie do dnia dzisiejszego. Nie wiem, co by było, gdyby nie ten jeden dzień.


Zwątpienie

Miewam momenty zwątpienia. Będąc szczerym, nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Chwile te podpuszczają mnie do czynów, których będę żałował w przyszłości. Czuję się źle, wszystko mi mówi jak bardzo słaby i kruchy jako człowiek jestem. Głowa wytrzymuje tylko i wyłącznie z przyzwyczajenia. W ułamku sekundy moja samoocena zostaje degradowana do najniższego możliwego stopnia. Mam nadzieję, że to ostatni wpis na ten temat, choć jestem pewny, że to wróci. To zawsze wraca. 


Oby to nigdy nie wróciło

Są rzeczy, które są silniejsze ode mnie. Nie chcę już zgrywać kogoś, kim nie jestem, nie byłem, i nigdy nie będę. Zasłaniałem się fałszywą wizją samego siebie, marnowałem czas na kreowanie postaci, która nigdy się nawet we mnie nie narodziła. Decyzje, które podejmowałem wpędzały ludzi w spirale bólu. A ja nie wyjmowałem z tego wniosków. Mam nadzieję, że chociaż ułamek tego, co było, już nigdy nie wróci.


To, co nie daje mi spać

Minęło ponad pół dekady. Wciąż nie umiem sobie wybaczyć. Mój umysł nie pojmuje, dlaczego bez większych powodów skreśliłem z dnia na dzień kogoś, kto włożył w relację całego siebie, całe swoje serce. Jestem pewien tego, że zaburzyłem tej osobie perspektywy na najbliższe parę dobrych miesięcy, a może i lat. Nie ma słów, które mogłyby opisać to, jak bardzo nadal mnie to dotyka. Byłem młodszym i mniej świadomym człowiekiem, lecz nie czuję potrzeby, by się usprawiedliwiać. Ewa, ja tak cholernie żałuję.